- Wyszukiwarka
- Jan Gottlieb Bloch
Karta grobu
Jan Gottlieb Bloch
Data śmierci
Data urodzenia
- Kwatera
- 181
- Rząd
- 3,4
- Miejsce
- 1,4
Biogram
Gdyby żył w dzisiejszych czasach - byłby postacią z pierwszych stron gazet. Bogaty, wykształcony, wpływowy i twórczy. Ponadto – wizjoner, który dzięki swoim kontaktom, determinacji i ogromnemu majątkowi skutecznie zrealizował większość - najbardziej wymagających - przedsięwzięć. Bloch pochodził z niezamożnej rodziny żydowskiej. Był synem właściciela farbiarni tkanin w Radomiu. W rodzinnym mieście skończył szkołę i jako 15-latek wyruszył do stolicy. Uczył się w gimnazjum i pracował. Jeszcze jako nastolatek Bloch zatrudnił się w banku jako goniec. Nie przypuszczał wtedy, że kilkadziesiąt lat później sam będzie współtworzył ważne instytucje finansowe: Towarzystwo Kredytowe Warszawy, Bank Handlowy czy Towarzystwo Ubezpieczeń. W jaki sposób Jan Bloch zbudował swój majątek i pozycję? Po skończeniu nauki zatrudnił się przy administrowaniu majątkiem ziemskim na Podolu a jako 19-latek rozpoczął pracę w Petersburgu. Pracował początkowo w młynie parowym, a następnie na budowie kolei. Przy udziale Blocha powstała między innymi petersburska stacja kolejowa. To był początek kariery, który sprawił, że Bloch przeszedł do historii przede wszystkim jako „król kolei żelaznych”. Nie tylko jako budowniczy - ale także teoretyk. Dzięki tej pracy dorobił się znacznego majątku. Za zarobione pieniądze, po powrocie do Warszawy, jako 26 latek założył własny dom bankowy. Swoje finanse inwestował w rożne projekty. Zbudował m.in. pierwszą mechaniczną piekarnię oraz unowocześnił młyn parowy w Warszawie, angażował się również w rozwój przemysłu cukrowniczego i drzewnego. Kolejne lata były dla Blocha czasem ważnych osobistych decyzji. Ożenił się z córką doktora Henryka Kronenberga - Emilią. Wkrótce przyszło na świat pierwsze z ich pięciorga dzieci. W 1865 roku Bloch uzyskał koncesję na budowę łódzkiej linii fabrycznej, co było jego pierwszym dużym osiągnięciem. Po porażce, jaką poniósł starając się zdobyć udziały w kolei nadwiślańskiej, kupił kolej brzesko-kijowską i brzesko-grajewską, a jakiś czas później także dęblińsko-dąbrowską. Z czasem wszystkie te linie zostały połączone w Towarzystwo Kolei Południowo-Zachodnich. W 1882 uzyskał też koncesję na budowę linii kolejowej Iwangorod. W tym okresie był już uważany za znawcę kolei i zaczęto określać go „królem kolei żelaznych”. Majątek Blocha z każdym rokiem powiększał się, a on sam szukał kolejnych pól działalności. Coraz wyraźniej dostrzegał też problemy społeczne – i angażował się w ich rozwiązanie. Przykładem jest słynny spór o kanalizację w Warszawie. Bloch - wraz ze swoim głównym współpracownikiem inżynierem Hipolitem Cieszkowskim – opracował propozycję skanalizowania miasta. Koncepcja, początkowo uznana za zbyt drogą, kilka lat później zyskała uznanie prezydenta stolicy Sokrata Starynkiewicza. Wtedy zaprotestował Bloch. Jego sprzeciw wzbudził plan skanalizowania ustępów i zrzut ścieków do Wisły. Postulował wywózkę nieczystości – co uzasadniał względami ekologicznymi. Wrażliwość społeczna Blocha miała rożne oblicza. W 1874 roku zlecił przygotowanie projektu kas emerytalnych dla pracowników kolei. Taki system miał zapewnić im godziwe warunki materialne po zakończeniu kariery zawodowej. Drugi typ społecznej aktywności Blocha związany był z oświatą. Tu najbardziej znaczącym przedsięwzięciem było zaangażowanie w utworzenie Politechniki Warszawskiej. Gdy uczelnia już powstała - Bloch ofiarował Politechnice należące do niego pomieszczenia w centrum Warszawy, które adaptowano do potrzeb dydaktycznych. Na dobroczynność przeznaczył dużą część swojego majątku. Wsparł budowę szpitala dziecięcego czy zorganizowanie kasy pożyczkowej dla ubogich studentów Uniwersytetu. Finansował też, tak zwane, domy ludowe - instytucje działające na rzecz rozwoju kultury i moralności wśród warstw ubogich. Ponadto, na ofiarowanej przez Blocha ziemi, powstał warszawski przytułek św. Salezego Jan Bloch, poza biznesowym, miał też inne, zaskakujące oblicze. Był teoretykiem wojny. Na długo przed wybuchem I wojny światowej w latach 1893-1898 napisał 7-tomowe dzieło pod tytułem „Przyszła wojna.” Publikacja została przełożona na kilka języków. Z zadziwiającą trafnością Bloch opisał w swym dziele koszmar okopów I wojny światowej. Wskazywał, że postęp techniczny w dziedzinie zbrojeń diametralnie zmieni oblicze walki i przyniesie śmierć setek tysięcy ludzi. Przewidział też katastrofalne skutki gospodarcze tego konfliktu i związane z nim zagrożenie socjalistyczną rewolucją. Świadomość konsekwencji - wówczas jeszcze jedynie teoretycznego wybuchu wojny o światowym charakterze - uczyniła go jedynym z najbardziej aktywnych w ówczesnej Europie działaczy ruchu pacyfistycznego. Gdyby nie przedwczesna śmierć w 1902 roku, dzieło Blocha przyniosłoby mu zapewne Pokojową Nagrodę Nobla. Został do niej zgłoszony w 1901 roku przez Akademię Umiejętności. Mimo tak bogatej biografii i sfinansowania tylu znaczących instytucji w Warszawie, Bloch nie ma stolicy żadnego miejsca upamiętnienia. Jedynym śladem jest grobowiec rodzinny na Starych Powązkach, gdzie spoczywa także żona Jana Blocha - Emilia.