- Wyszukiwarka
- Marceli Nowotko
Grób historyczny
Marceli Nowotko
Data śmierci
Data urodzenia
- Kwatera
- ALEJA ZASŁUŻONYCH
- Rząd
- 1
- Miejsce
- 22
Propozycja zmian dla tego grobu oczekuje już na potwierdzenie administratora.


Zdjęcia
Biogram
Ojciec, od wielu lat pracujący w majątku rodu Krasińskich, był dozorcą w zarządzie ich dóbr w Warszawie przy ul. Krakowskim Przedmieściu 7. Gdy Marceli miał dwa lata, w 1895 r., rodzina przeniosła się do Krasnego pod Ciechanowem, do majątku Krasińskich. Początkowo ojciec był tam stajennym, ale gdy podupadł na zdrowiu, pracował w majątku jako dozorca. Dzieciństwo Maksia, jak nazywano Marcelego w domu rodzinnym, upływało przeważnie w biedzie i niedostatku. Szkolną edukację zakończył na czteroklasowej szkole elementarnej w Krasnem. Pierwszym krokiem na rewolucyjnej ścieżce Marcelego był strajk w roku 1905, który wybuchł w szkole, do której uczęszczał. Dwunastoletni wówczas Marceli zamalował carskiego orła na frontowej ścianie szkoły. Dalszą edukację uzupełniał samodzielnie, w czym pomagał mu starszy brat Jan. W 1906 r. rozpoczął pracę jako pomocnik ogrodnika w majątku Krasińskich, gdzie pracował jego ojciec. W 1907 r. obaj utracili tam pracę i rodzina Nowotków przeniosła się do Ciechanowa. Marceli został ślusarzem w cukrowni, tam wówczas związał się z Socjaldemokracją Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL). Cukrownia została unieruchomiona po wybuchu I wojny światowej i od 1915 r. Marceli, jako bezrobotny, podejmował się różnych dorywczych prac w okolicznych miastach Mazowsza. W 1916 r. powrócił do Ciechanowa, został przyjęty do SDKPiL. Wkrótce wyjechał na roboty przymusowe do Niemiec, gdzie w Hamborn-Brückhausen w Nadrenii pracował w hucie jako maszynista. Tam zetknął się z niemieckim ruchem robotniczym, świadomym swej siły proletariatem, co było dla niego bardzo ważnym doświadczeniem jako dla przyszłego działacza partii robotniczej. Po dwóch latach, w 1918 r., powrócił do Ciechanowa. 11 listopada 1918 r. brał udział w rozbrajaniu Niemców, a następnego dnia, jako rewolucjonista, został aresztowany przez oddział piłsudczykowskiej Polskiej Organizacji Wojskowej. Jak widać, spory o kierunek przemian politycznych w odrodzonej Polsce rozgorzały na dobre. W wyniku protestów robotników następnego dnia odzyskał wolność. W grudniu 1918 r. został sekretarzem Rady Delegatów Robotniczych (RDR) oraz komendantem oddziału Milicji Ludowej, a także członkiem Komunistycznej Partii Robotniczej Polski (KPRP, powstała w wyniku połączenia SDKPiL oraz PPS-Lewicy). W wyniku działalności w RDR został w 1919 r. ponownie aresztowany i znów w rezultacie protestów robotniczych zwolniony z więzienia po miesiącu. Gdy w marcu 1919 r. RDR została rozbita, Nowotko skoncentrował się na pracy w lewicującym Związku Zawodowym Robotników Rolnych. Prowadził również nielegalną działalność w KPRP. W maju 1920 r. został aresztowany w Ciechanowie. I znów, w wyniku protestów delegacji robotniczych, zwolniono go z aresztu za kaucją. Od połowy 1920 r. musiał się ukrywać i opuścił Ciechanów. Został mianowany sekretarzem Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego w Wysokim Mazowieckim, który był jednym z elementów przyszłej Polskiej Socjalistycznej Republiki Rad. Jej organizowaniem zajmować się miał Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, utworzony przez Juliana Marchlewskiego i Feliksa Dzierżyńskiego po zajęciu Białegostoku przez Armię Czerwoną. Po wycofaniu się Armii Czerwonej Nowotko otrzymał wyrok śmierci, co spowodowało, że ostatecznie przeszedł do konspiracji, działając odtąd w komórkach partyjnych i komunistycznych związkach zawodowych Zagłębia Dąbrowskiego, Wielkopolski i Warszawy pod przybranymi nazwiskami. W 1921 r. intensywnie poszukiwała go policja śledcza, ukrywał się w Warszawie u brata Kazimierza. W roku 1922 pojawił się we Lwowie i został kierownikiem Wydziału Rolnego KC Komunistycznej Partii Galicji Wschodniej. W roku 1923 powrócił na ziemie etnicznie polskie, działając w różnych miastach prawie całego kraju. Pełnił on funkcje sekretarza w kilku komitetach okręgowych KPP, w maju i sierpniu 1927 r. brał udział w IV Zjeździe KPP w Moskwie. W lipcu 1929 roku został ponownie aresztowany i wydanym w lipcu 1930 r. wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie został skazany na 4 lata ciężkiego więzienia. Wyrok odbywał m.in. na Pawiaku w Warszawie i w Płocku. W lipcu 1933 r. został zwolniony z więzienia. W tym samym roku zaszła w jego życiu istotna zmiana. 17 października 1933 r. o godz. 10.00 pojawił się w warszawskiej Parafii Św. Trójcy razem z Eufemią Galak i zawarli związek małżeński. Pan młody miał lat 40 i oficjalnie z zawodu był ślusarzem, panna młoda liczyła sobie 33 lata, z zawodu była krawcową. Jednocześnie nowo zaślubieni uznali urodzonego w trakcie ich wspólnego pożycia przed ślubem syna Zbigniewa Karola, ur. 4 listopada 1923 roku, i zapewnili mu status i prawa dziecka ślubnego. Małżeństwo pobłogosławił ksiądz wikariusz parafii Św. Trójcy Władysław Bedowicz. Świadkami byli: Tomasz Galak - szewc oraz Stanisław Łapczyński -- szofer. I tak, zaprzysięgły komunista Marceli Nowotka zawarł religijne małżeństwo.
Ustawicznie nękany aresztowaniami, śledztwami, ciągle zmieniał teren działania, nazwiska, adresy. Jego pseudonimy to m.in. Marceli Nowakowski, Wroński, Piotrowski, Kazimierz Wiktorski, Jan Wysocki. Nie uchroniło go to jednak od kolejnego aresztowania w roku 1935. Tym razem został skazany na 12 lat ciężkiego więzienia, które odbywał w Rawiczu.
1 września 1939 r. wraz z innymi więźniami politycznymi wydostał się z więzienia, jednak do Warszawy udało mu się przedostać po jej kapitulacji. Obawiając się represji ze strony okupanta, w październiku 1939 r. przedarł się przez granicę radziecko-niemiecką i przybył do Białegostoku. Włączył się aktywnie w życie polskich komunistów, współpracując m.in. z Pawłem Finderem, którego poznał w Rawiczu. Jesienią 1940 roku Nowotko skierowany został do moskiewskiej Wyższej Szkoły Politycznej przy Kominternie. Po agresji Niemiec na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 r. Nowotko wraz z innymi polskimi słuchaczami szkoły został poinformowany o poparciu inicjatywy odbudowy partii. W ukształtowanej wówczas tzw. Grupie Inicjatywnej znaleźli się działacze KPP, Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, dąbrowszczaków: m.in. M. Nowotko, P. Finder, Cz. Skoniecki, Karlin, J. Turiejski, B. Mołojec, J. Aleksandrowicz i inni. W składzie tym dyskutowano nad oceną sytuacji międzynarodowej i w Polsce, nad frontem narodowym do walki o wolną i socjalistyczną Polskę, a także nad jej przyszłym ustrojem.
Po przyjęciu projektu programu i koncepcji organizacyjnej nowej partii, która miała nazywać się Polską Partią Robotniczą, część działaczy Grupy (Nowotko, Finder, Skoniecki, Mołojec, Karlin i Maria Rutkiewicz) w dniu 28 grudnia 1941 roku została zrzucona na spadochronach w okolicach Wiązownej pod Warszawą. Podczas lądowania złamał nogę. Chciał zostać w lesie, prosił tylko o zostawienie mu broni, ale jego dwoje towarzyszy, w tym Maria Rutkiewicz, nie chcieli się na to zgodzić. Z wielkim trudem i bólem, przy pomocy tych dwojga współtowarzyszy, dotarł do domu w Radości, w którym mieszkała żona jego brata Kazimierza, Konstancja.
Nawiązano kontakty ze środowiskiem komunistycznym w kraju i rozpoczęto organizować partię. 5 stycznia 1942 r. odbyło się założycielskie zebranie PPR. Na posiedzeniu tym (na którym nie było kontuzjowanego Nowotki) zatwierdzono manifest partii, jej nazwę oraz skład Tymczasowego KC PPR, do którego weszła trójka kierownicza Grupy Inicjatywnej, tj. Nowotko, Finder i B. Mołojec. Marceli Nowotko został jej pierwszym sekretarzem. Wkrótce też ukazała się pierwsza odezwa PPR „Do robotników, chłopów i inteligencji! Do wszystkich patriotów polskich!". Marceli Nowotko był mózgiem organizacyjnym partii, a także autorem większości artykułów do „Trybuny Wolności", organu PPR.
Podziemie komunistyczne zwalczane było przez konspirację prolondyńską, potępiającą PPR i „jej zakulisowe kontakty sowiecko-rosyjskie". Wzywała ona społeczeństwo do czujności i nieulegania hasłom „przedwczesnej walki zbrojnej z okupantem" oraz organizowała specjalne antykomunistyczne komórki wywiadowcze i propagandowe. Nowotko był przeciwnikiem formy oporu przyjętej przez podziemie podległe rządowi rezydującemu w Londynie, przeciwstawiając mu postulat wzmagania walki zbrojnej z okupantem na każdym polu, bez względu na ofiary. W marcu 1928 r. była na gościnnych występach w Narodnim divadle w Pradze. W Teatrze Polskim i Małym reżyserowała kilka sztuk, m.in. „Dom kobiet" i „Asmodeusza". W czasie okupacji niemieckiej, podczas II wojny światowej, mieszkała w Warszawie na Mokotowie. Znana jest historia, gdy podczas Powstania Warszawskiego oddała swoje kosztowności, aby powstańcy spieniężyli je i pozyskali w ten sposób środki na zakup broni. Tam, na Mokotowie, zastało ją Powstanie Warszawskie. Ciężko ranna w bombardowaniu lotniczym, zmarła po kilku godzinach w szpitalu wojskowym. Naoczna świadek, sanitariuszka Jola (Barbara Tokarska, od 2024 roku w randze kapitana, uczestniczka Powstania Warszawskiego) tak opisywała tę śmierć Marii Przybyłko-Potockiej 30 września 1944 roku: Jeszcze jeden epizod bardzo przykry dla mnie, ale może kogoś zainteresuje — byłam jedynym świadkiem śmiertelnego zranienia znanej aktorki. Pewnego dnia znalazłam się na Krasickiego albo na Malczewskiego, w prywatnej willi, bo tam też czasami przebywałam. Odwiedzałam piętnasto-, szesnastoletnią dziewczynkę, Hanię, zaprzyjaźniłam się z nią. To było na przełomie sierpnia i września, może na początku września. Słychać charakterystyczny ryk „szafy", człowiek instynktownie kieruje się do schronu. Jednocześnie z drugiej strony biegła kobieta, zbiegłam pierwsza, ona dostała „drzwiami". Dostała tak, że straciła przytomność, już jej potem nie odzyskała. Leżała na parterze. Okazało się, że to była Maria Przybyłko-Potocka. Pamiętam doskonale jej twarz, nie było z nią już kontaktu. Miała straszne wylewy na twarzy, na głowie, nie wiem kiedy zmarła. Tak, że zetknęłam się z historyczną postacią Teatru Polskiego.
Maria Przybyłko-Potocka została pochowana w grobie powstańczym na ul. Odyńca. Po wojnie ekshumowano jej zwłoki i 29 października 1946 roku złożono w Alei Zasłużonych na Starych Powązkach.
Nagrobek Marii Przybyłko-Potockiej jest siedemnasty w rzędzie nagrobków w Alei Zasłużonych Cmentarza Stare Powązki, licząc od pierwszego nagrobka Władysława Reymonta z 1925 roku.
Wg ewidencji Cmentarza jest to Aleja Zasłużonych, rząd 1, miejsce 23.
Na pionowej płycie nagrobka pierwsza, najwyższa część ma wygląd kapliczki, gdzie umieszczone są kamienne symbole zawodu artystki: książka, urna przykryta częściowo fragmentem teatralnej kurtyny oraz maska sceniczna. Niżej, przymocowano czterema ozdobnymi rozetami płytę z umieszczonym w owalnej wnęce, wykonanym z metalu popiersiem Marii Przybyłko-Potockiej. Poniżej, złotymi w kolorze literami wypisana inskrypcja:
Ś.P.
MARIA
PRZYBYŁKO - POTOCKA
ARTYSTKA DRAMATYCZNA
ZGINĘŁA ŚMIERCIĄ TRAGICZNĄ
W CZASIE POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
DN. 30 SIERPNIA 1944 R.
W roku 2023 Fundacja Stare Powązki przeprowadziła renowację nagrobka artystki. Było to możliwe dzięki wsparciu finansowemu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Nie Zapomnij O Nas.
Oto poprawione teksty z naniesionymi korektami technicznymi (interpunkcja, ortografia, literówki).