- Wyszukiwarka
- Paweł (lech) Jasienica (beynar)
Grób historyczny
Paweł (lech) Jasienica (beynar)
Data śmierci
Data urodzenia
- Kwatera
- ALEJA ZASŁUŻONYCH
- Rząd
- 1
- Miejsce
- 38


Zdjęcia
Biogram
Paweł Jasienica, właściwie Leon Lech Beynar, urodził się 10 listopada 1909 roku w Symbirsku nad Wołgą. Dziadek pisarza, Ludwik Beynar, był uczestnikiem Powstania Styczniowego, po upadku którego wyemigrował do Francji. W Tuluzie zawarł związek małżeński z pochodzącą z Hiszpanii Joanną Adelą Feugas. Ich synem był Mikołaj Beynar, z zawodu agronom i muzyk, ojciec Lecha Beynara – Pawła Jasienicy. Ojciec matki pisarza, Heleny Maliszewskiej, Wiktor Maliszewski, urodzony w Nantes, był synem powstańca z Powstania Listopadowego. Obie rodziny w latach 70. XIX wieku przeniosły się na teren Rosji, gdzie pozostali do roku 1920, chociaż już w 1914 wyruszyli w drogę do Polski. Początkowo zamieszkali w okolicach Białej Cerkwi i Humania, następnie w Kijowie, Warszawie i ostatecznie na Wileńszczyźnie. W Wilnie Jasienica skończył gimnazjum, a następnie historię na Uniwersytecie Stefana Batorego. Należał do młodzieży aktywnej społecznie w Klubie Intelektualistów oraz w Akademickim Klubie Włóczęgów. Używał wtedy przydomku Bachus. W latach 1928-1932 był nauczycielem historii w Grodnie; pracował też jako spiker w Polskim Radiu Wilno. Zadebiutował w 1935 roku książką Zygmunt August na ziemiach dawnego Wielkiego Księstwa. Przed wojną pracował w „Słowie Wileńskim”, gdy redaktorem był sławny pisarz Stanisław Cat-Mackiewicz, uważany za masona, co w okresie PRL dało pretekst do oskarżania Jasienicy o sympatię i przynależność do masonerii.
W czasie II wojny światowej Jasienica był oficerem Armii Krajowej (m.in. w sztabie Wileńskiego Okręgu Armii Krajowej). W sierpniu 1944 roku jego oddział, dowodzony przez pułkownika Macieja Kalenkiewicza ps. Kotwicz, stoczył bitwę z Armią Czerwoną. Oddział został rozbity, a sam Jasienica dostał się do niewoli i był przesłuchiwany przez NKWD. Wcielono go następnie do jednostki Ludowego Wojska Polskiego w Dojlidach, z której zdezerterował. Od jesieni 1944 po dezercji z LWP służył w 5 Wileńskiej Brygadzie AK, gdzie był od lipca 1945 adiutantem dowódcy brygady Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Ranny w nocy z 8 na 9 lipca 1945 r., opuścił brygadę i uniknął losu większości jej oficerów skazanych na karę śmierci. Schronienie znalazł we wsi Jasienica, u proboszcza, Stanisława Falkowskiego, który ukrywał go do czasu wygojenia się rany. Jako rekonwalescent nie wrócił do oddziału, zerwał z konspiracją. Przedostał się do Krakowa, w 1946 roku zadebiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i został jego współredaktorem. Właśnie wtedy przyjął pseudonim Paweł Jasienica, by nie narażać żony, która ówcześnie znajdowała się w Wilnie, pod okupacją radziecką, gdzie formalnie miała status wdowy. Pseudonim Pawła Jasienicy miał, według niektórych źródeł, pochodzić od nazwy wsi, w której się w 1945 roku ranny ukrywał, według innych – miał to być początek zdania „JA SIĘ NIC A nic nie boję”.
W roku 1948 został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Dzięki interwencji Bolesława Piaseckiego ze Stowarzyszenia PAX, został zwolniony, co na kilka lat związało go ze środowiskiem Stowarzyszenia. Po zerwaniu z PAX-em angażował się w różne inicjatywy opozycyjne, m.in. jako wiceprezes Związku Literatów Polskich i PEN Clubu oraz prezes Klubu Krzywego Koła.
W latach 1950-1960 opublikował kilkanaście książek o tematyce historycznej, w tym wielotomową, błyskotliwie napisaną historię Polski przedrozbiorowej („Polska Piastów”, „Polska Jagiellonów”, „Rzeczpospolita Obojga Narodów”), która wprowadziła go do grona najbardziej poczytnych polskich historyków. W swych książkach Jasienica przedstawił poglądy kłócące się z poglądami większości współczesnych mu historyków, odchodząc od dominującej wówczas metodologii marksistowskiej. Jego prace stanowiły dla wielu Polaków alternatywę dla zakłamania i przemilczeń oficjalnej historiografii. Uważał Piastów za okrutników, cenił jednak ich za dążenia do scalenia państwa i stworzenie polskiej myśli politycznej. Jagiellonowie zaś byli dynastią stosunkowo łagodną i wprowadzili Polskę w krąg wyższej kultury umysłowej, zmarnowali jednak (zwłaszcza ostatni dwaj) koniunkturę polityczną. Rządy Wazów zostały przez niego przedstawione jako katastrofalne w skutkach „przestępstwo polityczne”. Poglądy Jasienicy wywoływały gorące spory wśród historyków.
W marcu 1964 roku Jasienica wspólnie z 33 polskimi intelektualistami, wśród których byli m.in. Melchior Wańkowicz, Stanisław Cat-Mackiewicz i Jerzy Turowicz, podpisał oficjalny protest tzw. List 34, skierowany do premiera Cyrankiewicza w związku z zaostrzeniem cenzury prasowej. Reakcją na to wystąpienie było znaczące nasilenie inwigilacji niepokornego autora. W połowie lat 60. donosiło na niego co najmniej trzydziestu agentów. Prześladowano go za sprzeciwianie się cenzurze i aktywną działalność w opozycji liberalno-demokratycznej. Brał udział w protestach przeciw zdjęciu z afisza słynnych Dziadów w reżyserii Kazimierza Dejmka. Poparł otwarcie protest młodzieży akademickiej w 1968 roku, co doprowadziło do zakazu publikacji jego prac w latach 1968-1970 i usunięcia go ze Związku Literatów Polskich. Władysław Gomułka w roku 1968 publicznie pomówił Jasienicę o współpracę z aparatem władzy, mówiąc że „Śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia.” Pomówienie to Jasienica odebrał bardzo ciężko i stanowiło ono dla niego problem aż do śmierci.
W materiałach operacyjnych Służby Bezpieczeństwa dotyczących Pawła Jasienicy, jako jedną z jego słabości wymieniano kobiety. Z ujawnionych w roku 2002 akt IPN wynika, że około roku 1965 wśród donoszących na niego osób pojawiła się agentka o pseudonimie „Ewa” – Nena Zofia Darowska (primo voto O’Bretenny). Miała wówczas 40 lat, była młodsza od pisarza o 15 lat i pracowała w dziekanacie jednej z warszawskich uczelni. Atrakcyjnej tajnej współpracownicy, przy wydatnej pomocy SB, udało się stopniowo zbliżyć do Jasienicy, przygnębionego niespodziewaną śmiercią pierwszej żony w 1965 roku. Z upływem czasu „Ewa” zdobyła sympatię i zaufanie Jasienicy, a w końcu i serce – pobrali się w grudniu 1969 roku. Był to ewenement, bowiem nigdy wcześniej nie doszło do ślubu agentki z inwigilowanym. Przełożonych z SB zapewniła, że wejście w związek małżeński nie zmieni jej lojalnej postawy. Zachowane dokumenty to potwierdzają. Po ślubie kobieta zmieniła pseudonim na „Max” i dalej gorliwie donosiła na męża. Raporty pisała w toalecie, a następnie funkcjonariusz prowadzący odbierał je jako jej dobry znajomy, który przyszedł pożyczyć książki.
19 sierpnia 1970 roku, osiem miesięcy po ślubie, wyczerpany pisarz zmarł na raka płuc. Po jego śmierci Zofia Beynar kontynuowała współpracę z SB. Zmarła w 1997 roku.
Ostatnie wydania dzieł Jasienicy ukazały się w 1999 roku. Po ujawnieniu w 2002 roku w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej faktu współpracy, jedyna córka pisarza, Ewa Beynar-Czeczott, odmówiła zgody na kolejne wznowienia i złożyła do sądu wniosek o odebranie praw spadkowych (w tym autorskich praw majątkowych) synowi agentki z jej pierwszego małżeństwa, Markowi O’Bretenny, jako powód podając, że matka, po której je odziedziczył, była niegodna dziedziczenia, gdyż działała na szkodę męża.
Do czasu zakończenia sporu dzieła Jasienicy miały być niewydawane. 28 grudnia 2006 sąd przyznał wyłączność praw autorskich córce pisarza; pasierb Jasienicy miał otrzymać księgozbiór ojczyma. To otworzyło drogę do wznowienia w latach 2007-2009 dzieł Jasienicy.
Ostatnie lata życia pisarza i jego małżeństwo z Zofią O’Bretenny stały się inspiracją dla twórców filmu Różyczka (2010).
Pawła Jasienicę odznaczono Krzyżem Walecznych w 1944 r. (zatwierdzono przez Ministerstwo Obrony Narodowej w 1967 r.), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski w 1956 r., Krzyżem Armii Krajowej w 1967 w Londynie, a także, pośmiertnie, Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski w 2007 r.
Zmarły 19 sierpnia 1970 r. Paweł Jasienica został pochowany w Alei Zasłużonych Cmentarza Stare Powązki. Nagrobek Pawła Jasienicy jest dwudziesty siódmy w rzędzie nagrobków w Alei Zasłużonych Cmentarza Stare Powązki, licząc od pierwszego nagrobka Władysława Reymonta z 1925 roku.
Wg ewidencji Cmentarza jest to Aleja Zasłużonych, Rząd 1, Miejsce 38.
Razem z Pawłem Jasienicą jest pochowana jego druga żona, Zofia Nena Beynar, zmarła 23 kwietnia 1997 roku, ta, która za życia donosiła na męża.
Nagrobek, wykonany z granitu i piaskowca, ma oryginalną formę. Na murze jest przytwierdzony krzyż o wysokości 160 cm oraz dwie tablice inskrypcyjne:
1909 - 1970 PAWEŁ JASIENICA LECH BEYNAR HISTORYK PISARZ ŻOŁNIERZ
Ś.P. ZOFIA NENA BEYNAR ZM. 23.IV.1997
Na pomniku na froncie u dołu napis PAWEŁ JASIENICA. Na nagrobku ustawiona też granitowa okrągła podstawa na znicz.